SAMOTNA WALKA TATY O ŻYCIE SYNA

OSKAR GRUSZKA


Cel Osiągniety
Zbiórka zweryfikowana
0 zł ( 0% )
potrzebujemy jeszcze: 0
udostępnij
Diagnoza
ZABURZENIA OŚRODKOWEJ KOORDYNACJI NERWOWEJ STOPNIA CIĘŻKIEGO
Kwota zbiórki
0
Cel zbiórki
REHABILITACJA

SAMOTNA WALKA TATY O ŻYCIE SYNA

 

Wychowywanie dziecka samotnie, to zawsze ciężkie doświadczenie, któremu nie wszyscy rodzice są w stanie sprostać. Zazwyczaj muszą mierzyć się z tym matki, ale w tym wypadku było inaczej.

Mama Oskara nie podołała ciężarowi walki z chorobą, jaki postawiło na jej drodze życie, postanowiła odejść i ułożyć sobie życie na nowo, bez Oskara i Pana Jacka. W tej walce pozostali tylko oni dwaj. Cztery lata wspólnej walki sprawiły, że relacje pomiędzy nimi to nie tylko tata – syn, ale przede wszystkim przyjaciele.

 

Mama Oskara nie podołała ciężarowi walki z chorobą, jaki postawiło na jej drodze życie, postanowiła odejść i ułożyć sobie życie na nowo, bez Oskara i Pana Jacka. W tej walce pozostali tylko oni dwaj. Cztery lata wspólnej walki sprawiły, że relacje pomiędzy nimi to nie tylko tata – syn, ale przede wszystkim przyjaciele.

Oskar urodził się w 29. tygodniu ciąży, gdy wody płodowe uległy zakażeniu, poprzez zwykłe, z pozoru niegroźne przeziębienie, przypłacił to prawie śmiercią. Konieczne było cesarskie cięcie, maluszek ważący zaledwie 1230 gram, wielkości dłoni ojca, rozpoczął swoją walkę o życie. Brak oddechu, zaburzone krążenie, obniżone napięcie mięśniowe, zapalenie płuc, zakażone wody zainfekowały krew. Przedwczesny poród spowodował, że niektóre narządy nie wykształciły się prawidłowo, niestety jednym z nich było również serce – nie wykształciły się w nim zastawki.

Mimo, że Pan Jacek to twardy mężczyzna, który dzielnie stawia czoło rzucanym przez los kłodom, tym razem bał się jak nigdy. Pierwszy miesiąc życia Oskar spędził w inkubatorze.

Nikt z nas, kto nie spotkał się z taką sytuacją, nie wie co musieli czuć wtedy rodzice. Własne, ukochane, walczące o życie dziecko, któremu możesz kibicować w jego walce z całych sił, ale za szybą. Karmienie pozajelitowe, później dożołądkowe, nie było mowy o karmieniu piersią, przytulaniu i całowaniu, jak to zazwyczaj wygląda po narodzinach.

Czy to ta rozłąka i ciężar tych chwil spowodował brak miłości matki do syna? Tego nie wiemy, wiemy natomiast, że starczyło jej sił na rok. Może to wizja czekającej ich walki ,przestraszyła mamę? Wiedziała od lekarzy, że będą musieli toczyć bardzo ciężką bitwę o Oskara, jego zdrowie, jego życie i przyszłą samodzielność, bez tego dziecko nie osiągnie niczego, może nawet pozostanie “rośliną”.

Drugą najcięższą sytuacją, jaka nastąpiła w życiu Oskara i Pana Jacka był pierwszy miesiąc po opuszczeniu ich przez matkę maluszka. Pan Jacek do tej pory pracował, dbał o to, by żyło się im jak najlepiej, resztą zajmowała się żona, kiedy zdecydowała się odejść, jej obowiązki na swoją głowę zmuszony był przejąć ojciec. Rezygnacja z pracy, opieka nad dzieckiem i poznawanie go dokładniej, sprawiło, że miłość rodzicielska rozkwitała jeszcze bardziej.

Dziś pchając wózek Oskara, Pan Jacek, patrząc na swojego wspaniałego syna uśmiecha się dumnie, mimo, że Oskar nie chodzi i nie jest samodzielny, nie zamierzają się poddawać, przed nimi jeszcze wielka walka i mnóstwo różnych prób, aby wygrać z nieudolnym, złym planem, wcześniej przygotowanym przez los.

Nie wstydzę się prosić o pomoc, jedyną sytuacją w której mógłbym odczuwać wstyd jest ta, kiedy przestałbym walczyć o zdrowie i życie swojego syna. Dopóki tego nie zrobię, wszystkie chwyty w tej niesamowicie ciężkiej walce są dozwolone a ja zamierzam bez skrupułów wykorzystać każdą możliwość, która pozwoli mi na zwycięstwo nad okrutnym planem przygotowanym dla mojego syna, gdzieś tam wysoko. 

 

* kwota środków potrzebnych oraz zebranych, uwzględnia dwie zbiórki organizowane dla Oskara, pierwsza odbyła się 2016 roku, druga w roku 2018.

Szczecin

Co słychać u podopiecznego

content_1529676519
Dzięki Wam, Oskar nadal dzielnie stawia czoło chorobie.
Czytaj więcej
content_1529676056
Cel osiągnięty – nie pozwoliliśmy wygrać chorobie, zapewniając Oskarowi dalszą, niezbędną rehabilitację
Czytaj więcej
13250464_1202870699779240_859480866_n (1)
Cel osiągnięty – Oskar systematycznie uczęszcza na rehabilitację.
Czytaj więcej
X
payu
paypal
przelew
tradycyjny
Deklarowana kwota
Dotacja anonimowa
Ukryj kwotę
Imie(nick)
Słowa wsparcia
Do deklarowanej kwoty zostanie doliczona jednoprocentowa prowizja pobierana przez PayU.
Deklarowana kwota
Dotacja anonimowa
Ukryj kwotę
Imie(nick)
Słowa wsparcia

Darowizny wpłacić można na konto:

Fundacja „Lepszy Los”
Ul. Geodetów 50
07-200 Wyszków
Pekao S.A.
17 1240 5631 1111 0010 7760 9231

Pekao S.A. 17 1240 5631 1111 0010 7760 9231
SWIFT: PL17124056311111001077609231
IBAN: PKOPPLPW17124056311111001077609231

Wpłaty walutowe
Rachunek Euro: 79 1240 6335 1978 0010 8211 9208
SWIFT: PL79124063351978001082119208
IBAN: PKOPPLPW79124063351978001082119208

NEWSLETTER